4,00

Tym razem w moje małe łapki wpadły ziarenka Brazil Sitio Sertaozinho wypalone w berlińskiej palarni Fjord Coffee. Mimo, że nie jestem fanką kaw brazylijskich, opakowanie obiecuje tak wiele, że z dziką chęcią otworzyłam paczkę.

A co mnie tak skusiło? Po pierwsze sposób obróbki – natural. Uwielbiam kawy obrabiane naturalnie za ich słodycz. Po drugie odmiana – Yellow Bourbon – ziarna te charakteryzują się wyrazistą kwasowością, kompleksowym profilem smakowym i delikatną słodyczą. Po trzecie profil smakowy – biała czekolada, ananas, marakuja. Jedyne co budziło we mnie pewne obawy to słowo „grillowany” przy ananasie… Eksperymenty kawowe czas zacząć!

Dripper Kalita Wave, 24g zmielonego i przesianego ziarna, 400ml wody (demineralizowanej + Third Wave Water) w temperaturze 90°C. Parząc kawę zaczęłam od 30 sekundowej preinfuzji, następnie dolewałam wodę małymi partiami. Napar słodki, owocowy o wspaniałym, gęstym body. W aromacie grillowane owoce (co daje lekką nutkę niepewności), ale w smaku soczyste ananasy i czekolada. Drugi dripper, w którym postanowiłam zaparzyć Brazil to Rozeta Chomka. Użyłam 21g zmielonej i przesianej kawy, 350ml wody (przefiltrowanej – Brita) w temperaturze 92°C oraz 30 sekundowej preinfuzji. Efekt? Napar zdecydowanie intensywniejszy w odczuciu, zbalansowany o delikatnej słodyczy, ale bez przyjemnej soczystości, która wyszła w pierwszej próbie. Pojawiła się za to lekka goryczka i wędzonka w smaku.

Kolejny pomysł na zaparzenie tej kawy pojawił się, gdy dostałam w prezencie urodzinowym The Gabi – wyjątkowy dripper z własnym systemem dawkowania wody. Do filtra wsypałam 14g zmielonej i przesianej kawy (mielenie pomiędzy drippem a chemexem), a do górnej części wlałam 200ml wody (przefiltrowanej – Brita) w temperaturze 98 stopni. Aromat miał w sobie dużo tropikalnej słodyczy, ale i grilla… Niestety posmak wędzonki przykrywał przebijające się owocowe i słodkie smaki, za to niesamowite wrażenie robiło cudownie gęste body przypominające rozpływającą się w ustach białą czekoladę.

kawa-fiord-1

Doszłam do wniosku, że szukam i szukam, a nie spróbowałam najbardziej podstawowego drippa – Hario V60. Użyłam klasycznej receptury 18g świeżo zmielonej i przesianej kawy na 300ml wody (przefiltrowanej – Brita) w temperaturze 88 stopni. W aromacie pojawiło się bardzo dużo słodyczy i orzechowo-kakaowych, lekko wędzonych nut. W smaku owocowa, kwaskowa jak granat, nieco słodka, z przyjemnym gęstym body. To było bardzo przyjemne, ale niestety przy końcu sprowadzał mnie na ziemię wędzony posmak grilla. Postanowiłam, że koniecznie muszę spróbować tych ziarenek z chemexa. Użyłam 21g zmielonej i przesianej kawy, 350ml wody (przefiltrowanej – Brita) w temperaturze 90 stopni. 30 sekundowa preinfuzja, dość nietypowy jak dla mnie sposób zalewania – na dwa razy i fakt, że kawa przelała się w 2:30 sprawiły, że wędzonka pozostała tylko w aromacie, w smaku wyszła delikatna słodycz, intensywna kwasowość i body kojarzące się z białą czekoladą. Idąc dalej w klasykę alternatyw, do zaparzenia kawy użyłam aeropressu, ale z dość nietypową recepturą: 10g grubo zmielonej kawy, 150ml wody (przefiltrowanej – Brita) w temperaturze 90 stopni – zalewamy ziarno, czekamy 4:15 i przeciskamy przez 2 papierowe filtry. Co wychodzi z takiego eksperymentu? Lekki, zbalansowany napar o słodkich i owocowych nutach. Warto!

kawa-fiord-2

Ostatnie testowe parzenie zrobiłam w Clever drippie. 18g w miarę grubo zmielonej i przesianej kawy, 300ml wody (przefiltrowanej – Brita) w temperaturze 90 stopni, 35 sekundowa preinfuzja i całkowity czas parzenia 2:50, po czym przelałam napar. Aromat unoszący się z serwera był zaskakująco słodki, przypominał mocno dojrzałego ananasa, w smaku bardzo dużo owoców, przyjemna kwasowość, lekko tropikalny i słodki smak, a na finiszu nieco grillowanego posmaku.

Jakie są moje wrażenia z tej kawowej przygody? Brazil Sitio Sertaozinho jest ciekawym ziarnem. Kawa ta ma swoje plusy i minusy. Potrafi być bardzo słodkim i owocowym naparem, z przyjemną kwasowością i niesamowitym gęstym body, kojarzącym się z białą czekoladą. Największym minusem dla mnie (ale ja jestem straszną i wybredną marudą) jest wędzony posmak na finiszu, który potrafi zamienić się w długo utrzymujący się, mało przyjemny after. Zauważyłam, że wiele zależy od wody i sposobu zaparzenia ziarna. Wiem, że palarnia zaznaczyła w profilu smakowym „grilowany ananas”, ale pytanie, czy taki był cel, czy tak wyszło? Wydaje mi się jednak, że dla osób rozpoczynających swoją przygodę z kawą speciality, Brazil Sitio Sertaozinho może być strzałem w dziesiątkę. Bo ma w sobie słodycz, kwasowość i balans, a lekka goryczka i grillowy posmak może kojarzyć się z klasycznym odbiorem sensorycznym kawy, do którego jesteśmy przyzwyczajeni przez spożywanie kaw marketowych, czy premium. Mimo, że moje odczucia były mieszane, uważam że jest to ziarno warte spróbowania.

kawa-fiord

O autorce:

Mam na imię Basia: 155cm wzrostu, burza kolorowych włosów, 100% ekstrawertyzmu i niekończące się pokłady pasji, energii i pomysłów. Z kawą pracuję od 2014r. Swoje pierwsze kroki stawiałam w sieciówce, a od października 2016r zaczęłam rozwijać się kawowo jako Brisman. Od 2015r eksperymentuję na alternatywach i niesamowicie mnie to fascynuje. Uwielbiam próbować nowych kaw, odkrywać aromaty i smaki oraz dzielić się tym na moim instablogu: Koffeeina. Poza kawą interesuję się sportem (bieganie, rolki, slackline) i dietetyką. Na co dzień mieszkam w Poznaniu, a jedyne czego mi brakuje, to czas – towar deficytowy 

Basia Kapela @Koffeein


4,00