4,51

Karen Dionne (rocznik 1953) jest amerykańską pisarką, a książka jej autorstwa The Marsh King’s Daughter czyli Córka króla moczarów (wyd. Media Rodzina), została uznana za najlepszy thriller roku. Zaś prawo do tłumaczenia sprzedano do dwudziestu pięciu krajów.

okładkowo:Znakomity thriller psychologiczny, połączenie „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet” i „Pokoju”.

Helena Pelletier potrafi polować na zwierzęta i wytropić każdy ślad. Nauczyła się tego od ojca, z którym dorastała w całkowitym odosobnieniu w domku na trzęsawiskach. Mężczyzna był jej bohaterem, wzorem do naśladowania i idolem – do czasu, gdy zaczęła sobie uświadamiać, że obie z matką są na bagnach więzione, a ojciec kontroluje całe ich życie. Teraz, piętnaście lat później ojciec ucieka z pilnie strzeżonego więzienia i ukrywa się gdzieś pośród moczarów. Helena ma jedno zadanie: dopaść ojca, zanim on dopadnie ją.

Bardzo lubię jeśli wręcz nie przepadam za książkami w których przeszłość splata i przeplata gęsto z teraźniejszością. W tym wypadku baśnie europejskie z wierzeniami rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej itp. Do tego ciekawe „migawki” dotyczące życia w odosobnieniu (na bagnach), niemal hermetycznej izolacji, a co za tym idzie późniejsze nieuchronne zderzenie z „cywilizacją”.

Autorka oprócz trzymającej w napięciu (grozie) historii poruszyła bardzo ważny temat – wzajemnych relacji rodzic – dziecko (patologie). W tej prozie jest sporo mroczności tej ciemnej strony księżyca – naszej własnej ludzkiej natury, przed którą się wzdrygamy, a która (oby jak w najmniejszym stopniu) jest obecna w każdym z nas.

Mocna, mądra i ważna książka


4,51