5,00

"Gdzieś Hiszpania za górami..." jak to było w piosence, ale wciąż kusi i wabi wielu z nas, szczególnie latem. Dał się jej uwieść także Maciej Bernatowicz (dyplomata, absolwent Zarządzania na UW). W Hiszpanii spędził prawie dziewięć lat. Był świadkiem najbardziej doniosłych wydarzeń w jej współczesnej historii Hiszpanii, w tym zamachów terrorystycznych z 2004 roku i kryzysu, czy fetowania kolejnych tytułów mistrzowskich w piłce nożnej (tłumaczył konferencje prasowe Realu Madryt). Jego "Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko" - spodoba się z pewnością nie tylko miłośnikom tego kraju.

Czy wracając z Katalonii, możemy powiedzieć, że byliśmy w Hiszpanii? Dlaczego najwspanialsze zabytki w tym kraju mają arabski rodowód? Jak Hiszpanie oceniają czasy podboju Ameryk i okres ich kolonizacji? A co z hiszpańską wojną domową, najtragiczniejszą w Europie XX wieku? Jak w ogóle mogło do niej dojść? Jak bardzo ostatni kryzys gospodarczy odmienił Hiszpanów? Na czym polega fenomen hiszpańskich fiest? Czy sjesta to przypadkiem nie stereotypowy relikt przeszłości? Dlaczego rywalizacją Realu Madryt z FC Barceloną żyje cały kraj? Skąd wzięły się tapas i czy pozycja corridy jest jakkolwiek zagrożona? Z myślą o próbie odpowiedzi na te i inne pytania Maciej Bernatowicz zasiadł do pisania książki. Publikacji w zamyśle lekkiej i przyjemnej, choć tak naprawdę poruszającej ważne i intrygujące zagadnienia dotyczące współczesnej Hiszpanii. Istotną częścią książki jest podjęcie tematów Basków i przede wszystkim Katalończyków z podkreśleniem aspektów politycznych, społecznych, kulturowych i sportowych.

Hiszpanię proszę Państwa, to ja kocham od zawsze, bo jak się okazuje imię też mam pochodzenia hiszpańsko – arabskiego :-)Kraj ten, to nie tylko cudne krajobrazy i dramatyczne walki byków ale także tajemnice, zwyczaje, legendy często totalnie obce dla… obcych.

Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko jest debiutem literacki Bernatowicza. No i jak na dobry debiut przystało wciąga od pierwszych stron i nie jest to zwyczajny przewodnik.

Nie ma czasu na nudę. W przypadku tej lektury ciekawostka goni ciekawostkę, aż zaznaczałam naklejkami to czy owo. I nogi same chodzą do flamenco podczas czytania.W książce o Hiszpanii autor mówi o jej mieszkańcach, o ich zwykłym codziennym życiu – o sytuacji gospodarczej, turystyce i kulturze. Nie ma oceniania i mądrości, a wszelkie ewentualne wnioski czytelnik musi wysnuć sobie sam.

Do tego całość wzbogacają wykonane przez niego zdjęcia, oddające niesamowity klimat Iberii.

Podczas sjesty przy kawie czyta się najlepiej. 

hiszpania


5,00