5,00

Co prawda do Halloween jeszcze kilka tygodni, ale już się można w klimat wczuć... Co powiecie na porcję (ciekawej) grozy, zamiast ciastka do kawy? Jeśli lubicie takie smakowitości i to naprawdę dobre, to polecam książki Stefan Dardy (rocznik 1972), a konkretnie Nowy dom na Wyrębach, który jest kontynuacją Domu na Wyrębach.

Minęło kilka miesięcy od dnia, w którym Hubert Kosmala po raz ostatni odwiedził Wyręby, jednak wydarzenia, które miały tam miejsce na początku 1996 roku, zaczynają coraz mocniej odbijać się na jego życiu prywatnym i zawodowym. W pewnym momencie uświadamia sobie, że ucieczka od opuszczonego domu i związanych z nim wyrzutów sumienia to droga donikąd, wyjeżdża więc na jakiś czas do Wyrębów, aby zmierzyć się z własnymi demonami i odzyskać spokój ducha. Martwa cisza zalegająca nad tym miejscem jest trudna do zniesienia, a poczucie zagrożenia z dnia na dzień staje się coraz bardziej dojmujące. Czy wszystko zmieni się na lepsze wraz z przybyciem do Wyrębów nowych mieszkańców? A może to właśnie ich obecność sprawi, że Hubert uwierzy we wszystko, co Marek Leśniewski opisał w swoim pamiętniku…?

Jakoś tak mnie ostatnio na wspominki wzięło – literackie rzecz jasna. I jak to było z grozą, horrorem? Hmm… zaczęło się od klasyki od opowiadań Stefana Grabińskiego znalezionych lata temu w necie, potem Wojciech Żukrowski i jego Czarci tuzin. Ale gwoli sprostowania, nie czytałam wcale tego tak dużo, bo się po prostu bałam, serio! Dom na Wyrębach – znalazła chyba moja siostra i od tamtej pory obie kibicujemy mocno i czynnie książkom pana Dardy. Dlatego kontynuacja od razu przypadł mi do gustu.

Darda zrobił coś niesamowitego, bo groza w jego rękach, a raczej spod jego pióra od raz zaczęła być widoczna i nikt nie może odmówić jej literackości, w szeroko pojętym kontekście. A co najważniejsze, znać tu „podkład ” mistrzów gatunku tj. Grabiński, King, Masterton i inni.

Czytałam oba domy na Wyrębach i oba są dobre, po prostu dobre, a styl pisarza cały czas ma się dobrze, jeśli nie jeszcze lepiej. Polecam też inne jego ksiażki, zwłaszcza teraz jesiennym mrocznym czasem. To kto lubi się trochę bać?

ksiazka do kawy


5,00