5.00

Słowo proper oznacza z języka angielskiego, coś odpowiedniego, użytego we właściwy sposób, nic więc dziwnego, że Mateusz Pytel wybrał właśnie taką nazwę dla swojej palarni, ponieważ kawa którą oferuje swoim klientom wypalana jest w sposób szalenie dokładny i staranny, tak aby najbardziej wybredny smakosz kawy, mógł cieszyć się pełnią jej smaku.

Spis Treści

  1. Proper Palarnia Kawy - trochę historii
  2. Proper dzisiaj
  3. Minimalizm czyli o etykietach
  4. Stary młynek do kawy

 

1. Proper Palarnia Kawy - trochę historii

W 2016 roku, w niewielkim śląskim miasteczku, w Czechowicach- Dziedzicach, powstała mała palarnia kawy, Proper. Pomysł wydawał się być odważny i szalony zarazem. Znajomi Mateusza przecierali oczy ze zdumienia, słysząc, że porzucił ciepłą posadę na etacie i postanowił wskoczyć na głęboką, niebezpieczną wodę segmentu gastronomii, który jak wiadomo nie jest ani łatwy, ani przyjazny młodym biznesmenom. Niezrażony przeciwnościami oraz pełen zamiłowania do ziaren kawy Mateusz parł do przodu. Pierwszy lokal Proper otworzył w budynku, zwanym “Chemik” przy ulicy Barlickiego 30A, niepozorny lokal, miał ogromny potencjał, który udało się wykorzystać do stworzenia ciekawej przestrzeni, w której mieściła się zarówno palarnia, jak i mała kawiarnia, w której klienci mogli spróbować kawy ze świeżo wypalonych ziaren. Pierwszym piecem, w który zainwestował Mateusz był mały turecki Toper. Piec ten znany jest ze swojego kapryśnego charakteru, a wypalanie w nim ziaren wymaga niemałych umiejętności oraz cierpliwości. Mimo początkowych niepowodzeń, udało się ujarzmić niesfornego potwora i powoli zaczęły powstawać kawy o wyjątkowym bukiecie smakowym, po które klienci chętnie wracali. 

2. Proper dzisiaj

Mała palarnia zaczęła zyskiwać coraz większą popularność, dlatego też w 2018 roku zapadła niełatwa decyzja o zmianie lokalizacji. Wybór padł na lokal przy ulicy Przekop 10 w Bielsko - Białej. Odrestaurowany stary budynek przędzalni okazał się strzałem w dziesiątkę. Mateusz zaadaptował przestrzeń tak, aby była ona zarówno przyjazna jego klientom, jak i odpowiadała jego własnym upodobaniom. Minimalistyczny wystrój industrialnej przestrzeni paradoksalnie daje poczucie ciepła, a wygodne fotele zachęcają do zamówienia kolejnych kaw oraz rzemieślniczych, pysznych ciast. Za wielkimi szklanymi drzwiami znajduje się palarnia, widać worki pełne wypalonej już kawy, która czeka tylko na to, aby zagościć w domach klientów sklepu, biurach lub w kubkach gości kawiarni. Wraz ze zmianą lokalu przyszedł czas na zmianę pieca. Po latach z chimerycznym Toperem, w palarni zadomowił się nowoczesny piec polskiego producenta Coffed. Ta zmiana okazała się przełomowa, kawy nabrały nowego charakteru, na co zresztą zapewne duży wpływ miało wcześniejsze doświadczenie z trudnym piecem, a także liczne kursy i szkolenia, w których ekipa Propera od lat chętnie bierze udział. Firma stawia też na edukację swoich klientów. W lokalu odbywają się liczne kursy dla baristów, a także każdy klient głodny wiedzy, zawsze może dowiedzieć się czegoś ciekawego o swoim ulubionym napoju od baristy, który chętnie snuje opowieści i dzieli się swoją wiedzą. Ci którzy połkną przysłowiowego, kawowego bakcyla, mogą też wziąć udział w organizowanych przez lokal degustacjach, którym towarzyszą opowieści o poszczególnych gatunkach kawy, plantacjach, rodzajach uprawy i metodach parzenia.

3. Minimalizm czyli o etykietach

Na szczególną uwagę zasługują również etykiety kaw z Propera. Na nich również widać zamiłowanie Mateusza do minimalistycznych form. Proste opakowania opatrzone jedno lub dwu kolorową etykietą, gdzie każdy kraj pochodzenia ziaren ma przypisany osobny kolor. Rewers opakowania zawiera informacje o regionie z którego pochodzi kawa, wysokości upraw oraz profilu smakowym. Szeroki wybór kaw najwyższej jakości, głównie z kolebek kawowego świata, takich jak Brazylia, Gwatemala, Etiopia, Kostaryka czy też Kenia, wypalanych specjalnie pod różnego rodzaju zaparzacze, od ekspresu ciśnieniowego, przez Aeropres aż do Chemexa, zaspokoi gusta najbardziej wybrednych miłośników ciemnego naparu. 

4. Zepsuty młynek do kawy

Mateusz Pytel mówi o sobie: “Kawa to dla mnie coś więcej niż filiżanka pobudzającego napoju. To pasja, to ludzie, to styl życia.” Od 2016 roku Proper Palarnia Kawy, z malutkiej palarni, rozwinęła się w prężnie działającą firmę, zatrudniającą blisko 20 osób, która mimo ciężkiego 2020 roku z optymizmem patrzy w przyszłość planując dalszy rozwój i wzrost, ponieważ przeciwności są po to, aby je pokonywać. Czas pandemii zaowocował w kolejne pomysły, na których realizację niecierpliwie czekamy. Niemniej jednak, nic by się nie wydarzyło, gdyby na początku lat 2000, w ręce Mateusza nie wpadł stary, zepsuty młynek, który zafascynował go na tyle, że postanowił go rozkręcić i sprawdzić, czy da się go naprawić by znów mielił ziarna kawy. Reszta jest już historią.