4.47

Kraje skandynawskie wygrywają w kilku dziedzinach - równouprawnienia, jakości życia (oraz kosztów tegoż życia), ale też otwierają listę państw o największej konsumpcji kawy. Finlandia (zaliczana wbrew obiegowej opinii do państw nordyckich, ale nie skandynawskich) z 12 kilogramami kawy na głowę zajmuje w tej dziedzinie pierwsze miejsce. Wprawdzie statystyki z różnych źródeł podają różne wyniki, jednak Norwegia, Szwecja, Dania i Islandia z około ośmioma-dziewięcioma kilogramami również zawsze plasują się u samego szczytu. Dla porównania, w kochających kawę Włoszech jest to sześć kilogramów, a w Polsce niecałe dwa i pół.

Prezentujemy 7 interesujących faktów o nordyckiej kulturze picia kawy.

Spis treści

  1. Skandynawska kawa podbija świat

  2. Nielegalne picie kawy

  3. Starbucks nie ma łatwo

  4. Wikińskie dawki kofeiny

  5. Fika

  6. Miłość, mogąca z zewnątrz wydawać się obsesją

  7. Skandynawowie mistrzami parzenia kawy

  8. Podsumowanie

Skandynawska kawa podbija świat (przynajmniej trochę)

“Styl skandynawski” charakteryzuje się swoją specyfiką wypalania kawy - jest to tendencja do słabszego wypalania, pozwalającego odnaleźć unikalny smak dla kawy zielonej, zamiast skupiać się na smaku dodanym przez proces wypalania.

Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy na północy piją taką kawę, jest to jednak styl pochodzący właśnie stamtąd.

Kawiarnie celebrujące nordycką kulturę picia kawy zaczęły się ostatnimi laty pojawiać na całym świecie. Na Brooklynie w Nowym Jorku jest na przykład Oslo Coffee Roasters, espresso bar w skandynawskim stylu, a także Budin. W Tokio jest kawiarnia Fuglen, oddział kawiarni z Oslo o tej samej nazwie. Tymczasem w Londynie Nordic Bakery serwuje skandynawską kawę i wypieki w licznych lokacjach na terenie miasta.

Oczywiście jest to tylko kilka przykładów typowo skandynawskich kawiarni, które pojawiają się na świecie, ale skoro Nowy Jork, Londyn i Tokio są za, nie pozostaje nam wiele poza czekaniem na ciąg dalszy wikińskiej ekspansji.

Nielegalne picie kawy

W niektórych krajach nordyckich kawa była zabroniona, na przykład w otwierającej dziś ranking spożycia Finlandii. Wiązało się z podejrzeniem o zły wpływ kawy na ekonomię, płodność i efektywność pracy. Szwecja w XVIII wieku najpierw wysoko opodatkowała kawę, tak że powstał czarny rynek. W odpowiedzi na uchylanie się od płacenia, zaczęto konfiskować “sprzęt”, czyli filiżanki i talerzyki, co zepchnęło miłośników kawy do jeszcze głębszego podziemia. W 1756 ostatecznie zakazano picia kawy. W kolejnych latach naprzemiennie nakładano i zdejmowano zakaz picia kawy, zawsze na rzecz wysokich podatków. Dopiero w 1823 na dobre zalegalizowano kawę, ale była ona dalej wysoko opodatkowana aż do 1951 roku.

serwis do kawy

źródło: pixabay.com

Starbucks nie ma w Skandynawii łatwo

Pierwszy skandynawski Starbucks otworzył się w 2007 roku na kopenhaskim lotnisku. Nie jest łatwo zdobyć Duńczyków: popularna amerykańska sieciówka ma dużą konkurencję ze strony lokalnych sieciówek i niezależnych kawiarni. Dodatkowo, lokalizacje Starbucksa w Oslo, Sztokholmie i Helsinkach zajmują najwyższe miejsca w rankingu nadroższych miejscówek na świecie.

Wikińskie dawki kofeiny

Kawa bezkofeinowa nie jest popularna w nordyckiej kulturze picia kawy, więc większość kawiarni czy sklepów nie będzie jej miała w ofercie. Według nordyckich baristów popyt jest po prostu zbyt niski, co oznacza, że Skandynawowie lubią kofeinę. Kawa w Szwecji czy Norwegii jest często mocniejsza niż na przykład w USA, do czego wielu przyjezdnych musi się przyzwyczaić. W końcu wiking nie będzie pił słabej kawy.

Fika!

To urocze słowo jest jednym z najbardziej typowo szwedzkich wyrażeń, jakie istnieją. Ciężko jest je dokładnie przetłumaczyć. W największym skrócie jest to przerwa na kawę i ciastko - w istocie chodzi jednak o coś więcej, o rytuał, moment żeby zwolnić i nawiązać więzi z współpracownikami, znajomymi, rodziną, albo posiedzieć samemu ze swoimi myślami. To coś więcej niż szybka kawa z papierowego kubka.

W każdym szwedzkim biurze jest “obowiązkowa” fika, często rano i po południu. Jak mówią, fika to nie przerwa a kawę - to styl życia.

przerwa na kawę

źródło: pixabay.com

Miłość, mogąca z zewnątrz wydawać się obsesją

Piszący dla New York Times David Kamp, recenzując trzecią książkę szwedzkiego króla kryminału Stiega Larssona, stwierdził: “Larsson tworzy mroczny, praktycznie pozbawiony humoru świat, gdzie wszyscy pracują do zapadnięcia nocy i żłopią hektolitry kawy; prawie na każdej stronie ktoś “włącza ekspres do kawy”, zamawia “kawę i kanapkę”, albo odpowiada twierdząco na czyjeś pytanie: “Kawy?”.

Skandynawowie szybko odpowiedzieli Kampowi: stwierdzili, że po prostu nie rozumie on nordyckiej kultury picia olbrzymich ilosci kawy i to tak często, jak tylko się da. W książkach Larssona nie ma nic przerysowanego, tak po prostu wygląda północna rzeczywistość.

książka

źródło:imagict.com

Skandynawowie mistrzami parzenia kawy

To Norwegowie stworzyli mistrzostwa świata baristów - World Barista Championships, po raz pierwszy mające miejsce w 2000 roku. Nordyccy bariści zdominowali podia przez kilka pierwszych lat istnienia zawodów, jednak teraz Australijczycy i Amerykanie powoli zaczynają nadrabiać.

Uczestnicy konkursu przygotowują i serwują dwanaście napojów w ciągu piętnastu minut - cztery espresso, cztery cappuccino i cztery własne propozycje (bez alkoholu) dla czterech sędziów.

Podsumowanie

Jak widać, być może wbrew powszechnym wyobrażeniom, Skandynawia może być wymarzonym celem podróży dla miłośników kawy. Właściwie ciężko się dziwić, że kraje, w których słońce i ciepło bywa w pewnych porach roku rarytasem, muszą sobie radzić w inny sposób. Skandynawski design od lat już podbija resztę świata - pozwólmy się podbić skandynawskiej kulturze picia kawy.

sklep kawa.pl


4.47

Najpopularniejszy komentarz