4.49

Ludzie znają cudowne właściwości kawy od bardzo dawna. Nic więc dziwnego, że napój ten cieszy się ogromną popularnością wśród osób o różnym wieku i profesji. Kawę pija się dla jej smaku lub po to aby doświadczyć pobudzenia. Jedni wolą ją z mlekiem inni czarną, z cukrem lub bez. Jak kawę pili znani i jakie mieli o niej zdanie?

Spis treści:

  1. Jan Sebastian Bach
  2. Ludwik van Beethoven
  3. Benjamin Franklin
  4. Wolter
  5. Teodor Roosevelt
  6. Ludwik XV
  7. Honoriusz Balzak
  8. Winston Churchil
  9. Księżna Diana
  10. Podsumowanie

 

Jan Sebastian Bach

Jak wiele wpółczesnych mu postaci ten niemiecki kompozytor bardzo cenił sobie kawę. Była dla niego na tyle ważna, że napisał... kantatę kawową, która traktowała o miejscu i roli kawy w społeczeństwie.<br />

Jan Sebastian Bach

Ludwik van Beethoven

Także ten kompozytor znany jest jako sympatyk kawowego naparu. Co ciekawe, według jego biografii, miał on ciekawe przyzwyczajenia związane z jego przygotowywaniem. Podobno do zaparzenia ulubionej kawy używał dokładnie odliczonej liczby ziarenek. Wykorzystywał dokładnie 60 ziarenek. Dodatkowo pił tylko kawę, którą sam zaparzył.

Ludwig van Beethoven

Benjamin Franklin

Kawoszy nie brakowało także po drugiej stronie oceanu, w czasach, gdy kawa zaczęła podbijać tamtejsze rejony. Jeden z ojców demokracji w Stanach Zjednoczonych tak kiedyś powiedzieć miał o kawie:  "Wśród wszystkich luksusów stołu kawa wydaje się jednym z najbardziej wartościowych. Wzbudza wesołość bez upojenia i powoduje przypływ dobrego ducha, przy okazji nigdy nie wiążąc się później ze smutkiem, otępieniem i osłabieniem". Franklin lubił nie tylko sam napój. Podobną sympatią darzył ówczesne kawiarnie. Przebywając w Europie do tego stopnia upodobał sobie londyński Coffee house, że kazał swojej siostrze przeyłać pocztę prosto do tego lokalu, ponieważ tak często tam przebywał.

Benjamin Franklin

Wolter

Ten francuski filozof epoki oświecenia był w dużym stopniu uzależniony od kawy. Miał on wypijać między 40 a 50 filiżanek kawy dziennie! W dodatku za zdobycie jego ulubionych ziaren płacił on swoim służącym ogromne premie. Podobno wielokrotnie podkreślał także, że to właśnie kawie zawdzięcza pomysły i inspiracje wykorzystywane przy pisaniu.

Wolter

Teodor Roosevelt

26. amerykański prezydent wypijał dziennie około galon, czyli 3,8 litra kawy. Dodatkowo, swoje porcje słodził pięcioma lub nawet siedmioma kostkami cukru. Jego syn zapytany kiedyś o stosunek ojca do kawy powiedział, że kubek do kawy Teodora Roosevelta przypominał raczej wannę.

Teodor Roosevelt

Ludwik XV

Francuski król do tego stopnia polubił kawę, że założył niewielką jej plantację na terenie pałacu wersalskiego. Do tego, własnoręcznie zrywał, wypalał i mielił ziarna. Podobno uwielbiał także podczas przyjęć podawać gościom pałacu własnej produkcji kawę.

Ludwik XV

Honoriusz Balzak

Również ten francuski powieściopisarz miał wypijać blisko 50 filiżanek kawy dziennie. Podobno miał on w zwyczaju budzić się o 1 w nocy i pisać do 8, a następnie po półtoragodzinnej drzemce pracować jeszcze przez 6,5 godziny. Nic dziwnego, że przy takim trybie pracy potrzebował kawowego pobudzenia. Jednak sądząc po tych jego słowach, kawa była dla niego czymś więcej: Kawa spływa na dół, do żołądka i wprawia wszystko w ruch: myśli ustawiają się w szyku bojowym niby bataliony wielkiej armii; rozpoczyna się bitwa.(…)  Mądre pomysły, niby strzelcy, mieszają się w utarczkę. Postacie oblekają się w kostiumy, papier pokrywa się atramentem”

Honoriusz Balzak

Winston Churchil

Winston Churchill również był kawoszem, o czym wiedzieli jego współpracownicy. Smakował podobno tylko najlepsze mieszanki, które parzone były przez ludzi  specjalnie rekrutowanych do jej zaparzania spośród grona specjalistów tego fachu. Na biurku premiera dużej filiżanki jego ulubionego, mocnego naparu nie brakowało nawet, gdy Wielka Brytania stała przed widmem zagłady ze strony nazistowskich Niemiec.

Winston Churchil

Księżna Diana

Tymczasem księżna Diana wolała pić kawę w miejskiej kawiarence, wśród zwykłych ludzi. Nawet, wówczas gdy jej twarz znał już chyba każdy człowiek na świecie, Diana nie potrafiła odmówić sobie ulubionej kawy na mieście. Szczególnie do gustu przypadła jej ta, którą podawano w maleńkiej kawiarence położonej niedaleko Kensington Palace. Kiedy księżna przedostała się już na filiżankę kawy bocznymi uliczkami Chelsea na miejscu najczęściej zamawiała latte lub małą czarną. Diana była na tyle dobrą i częstą klientką tego lokalu, że po jej śmierci zmienił on nazwę na  "Cafe Diana".

Ksiezna Diana

Podsumowanie

Poeci, władcy, muzycy i filozofowie... Wszyscy potrzebują kawy aby poprawnie funkcjonować. Nic dziwnego zatem, że wiele ludzi na świecie, także osoby znane i cenione, traktuje kawę jako nieodłączy element swojego życia.

A wy? Jak lubicie pić swoją kawę? Piszcie w komentarzach

sklep kawa.pl


Zostaw komentarz